Tag: umowa

  • NDA czy DPA? Dwie umowy, które łatwo pomylić

    NDA czy DPA? Dwie umowy, które łatwo pomylić

    NDA chroni poufne informacje biznesowe – know-how, kod, strategię, dokumentację. DPA (umowa powierzenia przetwarzania danych osobowych) chroni dane osobowe, które przekazujesz innej firmie do przetwarzania. NDA jest dobrowolna, a DPA jest obowiązkowa, gdy powierzasz komuś dane osobowe (art. 28 RODO). Jedna umowa nie zastąpi drugiej.

    NDA i DPA to jedne z najczęstszych umów w relacjach biznesowych. Bywają uznawane za „takie same” i mylnie wykorzystywane do tych samych celów, choć w rzeczywistości dotyczą zupełnie innych obszarów współpracy.

    Zdarza się, że moi klienci utożsamiają obie te umowy i wychodzi z tego NDA, która ma chronić dane osobowe… chociaż to zupełnie nie jest jej cel. Ale klient nie musi o tym wiedzieć – po to jest prawniczka, która objaśnia prawo ludzkim językiem.

    Dane a informacje – od czego zacząć

    Zanim wyjaśnię różnice między umowami, uporządkujmy dwa pojęcia. Posłużę się ujęciem z jednej z moich ulubionych książek – „Prawo w IT. Praktycznie i po ludzku” Szymona Ciacha, który, podobnie jak ja, lubi tłumaczyć rzeczy skomplikowane w prosty sposób.

    Dane to pojedyncze fakty, które same w sobie nie mają jeszcze merytorycznej wartości. Informacje to dane, które zostały już w jakiś sposób przetworzone i mają konstrukcję oraz sens. To rozróżnienie dobrze pokazuje, czym różnią się NDA i DPA.

    Czym jest DPA

    DPA (Data Processing Agreement, czyli umowa powierzenia przetwarzania danych osobowych) dotyczy danych osobowych. Jest obowiązkowa, gdy firma powierza dane osobowe innemu podmiotowi, na przykład zewnętrznemu dostawcy oprogramowania, firmie obsługującej procesy czy dostawcy narzędzi SaaS.

    DPA nie jest tylko dobrą praktyką, ale obowiązkiem wynikającym z art. 28 RODO. Jeśli przekażesz komuś dane do przetwarzania bez takiej umowy, narażasz się na konsekwencje przewidziane w RODO, w tym na wysokie kary finansowe. Dlatego przy każdej współpracy, w której pojawiają się dane osobowe, DPA to jeden z pierwszych tematów do omówienia – niezależnie od tego, po której stronie jesteś.

    Firma powierzająca dane to administrator. Decyduje, po co dane są zbierane, jak długo się je przechowuje i do czego mogą być wykorzystane. Mówiąc prościej: ustala reguły gry i odpowiada za to, czy dane są przetwarzane zgodnie z RODO.

    Podmiot, któremu powierza się dane, to podmiot przetwarzający (procesor). Działa wyłącznie na polecenie administratora i w wyznaczonych granicach. Nie decyduje, po co dane są przetwarzane, i nie może wykorzystać ich do własnych celów.

    Co musi zawierać umowa DPA

    RODO wprost określa, co musi znaleźć się w umowie powierzenia. Umowa DPA musi określać m.in.:

    • przedmiot i czas trwania przetwarzania,
    • charakter i cel przetwarzania,
    • rodzaj danych osobowych i kategorie osób, których dotyczą (np. klienci, pracownicy),
    • obowiązki i prawa administratora,
    • obowiązki podmiotu przetwarzającego, w tym środki bezpieczeństwa i zasady korzystania z podwykonawców.

    Czym jest NDA

    NDA (Non-Disclosure Agreement, czyli umowa o zachowaniu poufności) chroni informacje, które mają wartość biznesową – know-how, kod źródłowy, strategię, dokumentację techniczną czy informacje o działaniu produktu. Pamiętaj jednak, że NDA chroni konkretne informacje, które przekazujesz, a nie ogólną koncepcję biznesu – tę każdy może wymyślić niezależnie od Ciebie.

    W przeciwieństwie do DPA treść NDA nie jest narzucona przez przepisy – obowiązuje zasada swobody umów. NDA nie jest obowiązkowa, ale to ważne zabezpieczenie przed ujawnieniem wrażliwych informacji, a wielu partnerów biznesowych nie rozpocznie bez niej współpracy.

    Co powinna zawierać umowa NDA

    Dobrą praktyką jest uwzględnienie w NDA:

    • definicji informacji poufnych,
    • celu, w jakim informacje są przekazywane,
    • czasu trwania poufności,
    • zasad zwrotu lub zniszczenia informacji po zakończeniu współpracy,
    • kar umownych za naruszenie.

    Szczegółowo omawiam to we wpisie Co powinna zawierać umowa NDA dla startupu?

    Krótkie podsumowanie

    DPANDA
    Co chronidane osoboweinformacje biznesowe
    Czy jest obowiązkowatak, przy powierzeniu danychnie
    Treśćokreślona przez RODO (art. 28)zasada swobody umów
    Dlaczego ją zawieraszbo musiszbo chcesz chronić swój biznes

    Najczęstsze pytania

    Czy NDA może zastąpić DPA?

    Nie. Nawet najlepsza NDA nie spełnia wymogów art. 28 RODO. Jeśli druga strona będzie przetwarzać dane osobowe w Twoim imieniu, potrzebujesz osobnej umowy powierzenia.

    Czy mogę zawrzeć NDA i DPA w jednym dokumencie?

    Tak, ale tylko wtedy, gdy część dotycząca powierzenia danych zawiera wszystkie elementy wymagane przez RODO. W praktyce przejrzyściej jest zawrzeć dwie osobne umowy albo dołączyć DPA jako załącznik do umowy głównej.

    Kiedy DPA nie jest potrzebna?

    Gdy druga strona nie przetwarza w Twoim imieniu danych osobowych – na przykład jeśli przekazujesz wyłącznie informacje o produkcie czy dane finansowe firmy. Wtedy wystarczy NDA.


    Potrzebujesz NDA albo DPA dla swojej firmy?

    Sprawdź ceny gotowych umów albo zamów umowę przygotowaną specjalnie pod Twoją sytuację.

  • Kto odpowiada za umowy tworzone przez AI?

    Kto odpowiada za umowy tworzone przez AI?

    Za umowę przygotowaną z pomocą AI odpowiadają ludzie, nie sztuczna inteligencja. Strony, które podpisują umowę, są związane jej treścią – także wtedy, gdy napisało ją AI. Użytkownik narzędzia odpowiada za to, jak z niego korzysta i czy sprawdził wynik, a dostawca narzędzia – za jego działanie, ale zwykle tylko w granicach swojego regulaminu, który często mocno ogranicza tę odpowiedzialność.

    We wpisie AI a prawa autorskie – kto jest autorem? wyjaśniałam, że AI nie może być podmiotem praw. Jak to się ma do umów? Na rynku jest wiele narzędzi, które pozwalają obsłużyć dokument elektronicznie – od wygenerowania treści, przez modyfikację i przesłanie, aż po podpis elektroniczny. Rozwiązania oparte na AI, które tworzą i analizują treść umowy, są w biznesie coraz powszechniejsze, głównie ze względu na oszczędność czasu i pracy.

    Pojawia się jednak kluczowe pytanie: kto ponosi odpowiedzialność za skutki działań sztucznej inteligencji, skoro to ona przygotowała dokument?

    Rola AI w obsłudze umów

    Narzędzia AI potrafią wygenerować projekt umowy na podstawie danych wejściowych, streścić długi kontrakt, wskazać brakujące zapisy czy porównać wersje dokumentu. Są też wykorzystywane w procesach weryfikacji tożsamości przy zdalnym podpisywaniu umów. Możliwości są ogromne – ale AI może też popełniać błędy: pominąć ważny zapis, zastosować rozwiązanie z innego porządku prawnego albo powołać się na nieistniejący przepis.

    Co na to prawo?

    Przepisy pozwalają zawierać umowy elektronicznie. Rozporządzenie eIDAS (nr 910/2014) ustala jednolite w całej Unii Europejskiej zasady dla podpisów elektronicznych, a Kodeks cywilny stanowi, że oświadczenie woli złożone w formie elektronicznej, czyli opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym, jest równoważne z formą pisemną (art. 78¹ KC). Inne podpisy elektroniczne – np. zwykły podpis w aplikacji – zwykle spełniają wymogi formy dokumentowej, co wystarcza dla wielu umów, ale nie dla tych, dla których prawo wymaga formy pisemnej.

    Natomiast to, kto przygotował treść – człowiek czy AI – nie ma wpływu na ważność umowy. Liczy się to, że strony złożyły oświadczenia woli i podpisały dokument.

    Kto odpowiada za umowę przygotowaną przez AI?

    AI tylko pozornie zastępuje człowieka. Nadal potrzebuje danych wejściowych, nadzoru i akceptacji wyniku. Sztuczna inteligencja nie ma osobowości prawnej, więc nie ponosi odpowiedzialności. Kto więc ją ponosi?

    • Strony umowy – podpisując dokument, akceptujesz jego treść. Jeśli zawiera niekorzystne lub błędne zapisy, nie zwolnisz się z nich argumentem, że „napisało to AI”.
    • Użytkownik narzędzia – odpowiada za to, jak z niego korzysta: czy podał właściwe dane, czy użył narzędzia zgodnie z przeznaczeniem i czy zweryfikował wynik przed podpisaniem.
    • Dostawca narzędzia AI – może odpowiadać, gdy narzędzie nie działa tak, jak obiecał, ale zakres tej odpowiedzialności wynika głównie z umowy lub regulaminu. Wielu dostawców wprost zastrzega, że nie odpowiada za treść wygenerowanych dokumentów.

    AI rewolucjonizuje sposób zawierania umów i w znaczącym stopniu przyspiesza pracę, ale nadal wymaga kontroli, testowania i weryfikacji. To człowiek odpowiada za podpisany dokument.

    Najczęstsze pytania

    Czy umowa napisana przez ChatGPT jest ważna?

    Tak, jeśli strony ją podpisały i spełnia wymogi prawa – w tym wymaganą formę. To, że treść przygotowało AI, nie wpływa na ważność. Wpływa natomiast na ryzyko, że umowa zawiera błędy albo nie chroni Twoich interesów.

    Czy mogę pozwać dostawcę AI za błąd w umowie?

    Teoretycznie tak, ale w praktyce najczęściej ogranicza to regulamin narzędzia, który wyłącza lub mocno ogranicza odpowiedzialność za wygenerowane treści. Dlatego tak ważne jest samodzielne sprawdzenie dokumentu albo zlecenie audytu.

    Jak bezpiecznie korzystać z AI przy umowach?

    Traktuj wynik jako projekt, nie gotowy dokument. Sprawdź, czy umowa jest zgodna z polskim prawem, czy zawiera wszystkie istotne zapisy i czy chroni Twoje interesy. Nie wpisuj też poufnych danych do narzędzi, które mogą wykorzystać je do trenowania modeli.


    Masz umowę przygotowaną z pomocą AI?

    Zanim ją podpiszesz, zleć audyt – sprawdzę ją i wskażę konkretne ryzyka.